księga gości

Tagi




Tysiova Jeżynka
Tysiova Jeżynka
Utwórz swoją wizytówkę




2009
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec



Best Ever
You said always and forever, now I believe you baby
Pimp my wedding ride!
babuszka
jestem zwierzęciem arcy arcydomowym
who loves fat chicks?
I'm not scared of dying I just don't want to
all the lonely bitches
notka sponsorowana
dyferencjal semantyczny
there's always some reasons to feel not good enough
and you thought you could change the world by opening your legs
Dzień Świra
między głową a dłońmi ma być serce?
coz that makes me crazy
animowane życie wygląda na normalne
mamjakty - notka pouczająca
multiply
prozac can make it better

Blog Roku
Blog Roku 2008

reszta świata
loves 2nd floor's angel like me
sajko-bozia
doktór jebie wszystko
sexi stupidisco BitchBoy
ptasznyk

brand
schudnij z Budyniami :) Centrum Doradztwa Dietetycznego Poznań

mjuzikland
kosmiczne pyry
bartek
szafa

kółko wzajemnej adoracji
zielony skoczek
biały kruk
czarna mamba






BLOG

statystyka







I even feel God's breathe under my skirt




samobójczo Ci uległa jestem, czyli o kuktasach

Coby nie finiszować marudnie, na wstępie powiem, że jestem w mentalnej dupie, nie mam roboty i czuję sie jak kupa. I tyle. Mam nowego przyjaciela. Ma zieloną nogę i pomarańczowo-żółtą głowę (tak, to jest głowa!). Co prawda nie odpowiada i zapadnie w sen zimowy, ale jest śliczny. Mało funkcjonalny, mniej więcej tak, jak głupia blondynka, albo nawet mniej, bo blondynkę można wydymać, a mojego kaktusa dymać bolała bym nie. Ale jest śliczny. Jesteśmy razem szczęśliwi.  Spełniam się jako kura domowa, sprzątam, gotuję, myję gary, im bardziej się spełniam tym bardziej siebie w tym wszystkim przeklinam i zaklinam, zaklinam zmywarki na niebiesiach. Nieuleczalnie uzależnionam od szydełkowania i innych robótek ręcznych.  Tak, szczerzę zęby, bo we łbie ostatnio mam niewiele więcej niż porno. Bardzo chętnie bym pomalowała jakąś ścianę albo ścian wiele, już mówiłam, ale powtórzyć nie szkodzi, więc serio serio, jak ktoś ma coś do wyremontowania, to ja się piszę. Właściwie to się spóźniłam, bo miała być notka chłopięca z nawiązaniem do święta, ale nie szkodzi, temat nie zając, zaraz go podejmę, aco. Mój prywatny, osobisty i ulubiony Facet przy kilku okazjach ostatnio ostentacyjnie oznajmił mi, że za nic nie chciał by być kobietą. No i się uniosłam z lekka, nie za bardzo, bom obiektywna i przyznać muszę, że baby są wredne, wyrachowane i nieznośne, ale wzięło mnie na rozważania. I dumałam dwa ostatnie dni i nawet znalazłam kilka argumentów, bo jakże to, kobieta od zarania dziejów jest przeca obiektem kultu jeśli nie w ogólności to w szczególności ciała kobiecego części są na pewno. I lać, jak zwykle, na przecinki.  No a poza tym, skoro ja oznajmiłam, ku uciesze Onego, że chciałabym być choć przez tydzień facetem i uargumentowałam kwieciście, to mógłby On, ten mój Facet, w ramach jakiś, nie wiem, wspólnych fluidów, zen, czy zwykłej przyzwoitości przyznać, że owszem, też ciekawi go jak to jest być kobietą. Ale nie. Od razu że niefajnie i koniec. No i wzięłam i wyszukałam te argumenty. I do godziny 17 plan był taki, że siędę i spłodzę całą litanię, że kobietą być jest sexy, że warto i inne w ten deseń. Ale o 17 poszłam do drogerii. Taki, wiecie, sklep z chemią użytkową. Po podstawowej potrzeby produkty poszłam. Dwa smarowidła do twarzy, dwie odżywki do włosów, deo-nieśmierdzeo i zapłaciłam 80 pln. Że nie tak znów dużo? To tylko dlatego, że wybieram raczej produkty krajowych firm, a nie zagranicznych.  I w tym jednym momencie zapomniałam wszystkie argumenty za byciem kobietą. I zmieniłam zdanie, a mój okres potwierdza to tym bardziej. Się smarujemy, depilujemy, grillujemy, głodzimy, zdzieramy skórę, farbujemy włosy, przyklepujemy make-up’y, katujemy na siłowniach i robimy całą masę innych rzeczy tylko po to, żeby na chwilę wyglądać lepiej, lepiej się czuć albo sprawiać wrażenie, że lepiej wyglądamy i się czujemy, a to podstawa sukcesu, wiadomo, siła sugestii może zdziałać cuda. A faceci tego robić nie muszą. Faceci mają urok. I mi się bunt włączył. Zupełnie pomijam społeczne, modowe, kulturowe normy. Leję na to. Ale na pytanie „po co to wszystko” odpowiedź nasuwa mi się automatycznie jedna: żeby idąc do łóżka z nieogolonym facetem nie wstydzić się siebie, nie musieć gasić światła. Jak dla mnie – to wystarczy. Bo przyznam szczerze, że drapiące futro na męskiej twarzy mnie kręci, tak jak kręci mnie widok moich długich, gładkich kobiecych nóg oplecionych wokół Jego bioder. I mogę sobie fantazjować o sikaniu na stojąco i o tym, żeby mi ktoś raz w życiu zrobił loda tak dobrego, jak potrafię zrobić ja. Ale skoro to niemożliwe, a fantazji mam wystarczająco dużo, żeby sobie wyobrazić, że to może być fajne, cieszę się dziś nawet tym przeklętym okresem.  A co tam, w końcu ja zostałam wyceniona na milion wielbłądów, a wszystko od wojen po drogie fury (albo motóry) zawsze były i będą po to, żeby się nam, kobietom, przypodobać. Jak tak policzyć... to kto ma gorzej? ;)

Abstrakt z niezwykle budującej rozmowy z Baśką, do zapamiętania:

„Wszystkie najważniejsze narządy w ciele człowieka, bez których nie można żyć, są pojedyncze: mózg, serce, wątroba, pochwa...”.

Ludzie, syjamska para, co w nim wypukłe z tym co wklęsłe w niej i stopione w całość...

Mam ochotę na lody...

w związku z? : Nosowska - Konsorcjum K.C.K.


2009-10-01 01:43:33 skomentuj (1)


you and me all we want to be is lazy
Zbigniew Hołdys jest najbardziej onomatopeicznym polskim artystą. Nikt tak nie wydaje odgłosów paszczowo jak on. Hopla.


Bardzo wyjątkowy jest dziś dzień :) MójciOn obchodzi urodziny. Cieszę się jak dziecko z tej okazji.


w związku z, z dedykacją: The Cure - Love Song


ps. sinusoidalnie, ale wciąż mocno ponad ziemią. uwielbiam to.
2009-09-17 00:22:08 skomentuj (1)


Zakryty mam wstyd


Czy zna ktoś sklep, w którym można sobie kupić przyjaciela? Może nawet być używany. Będę wdzięczna za namiary.




bez związku?: Rezso Seress - Gloomy Sunday
2009-08-27 23:13:30 skomentuj (4)


UniTruth?

Jest rzeczą niezwykle fascynującą, że kiedy kobieta spotyka mężczyznę i się w nim zakochuje, priorytety przekonwertowują jej niemal automatycznie. W zasadzie najczęściej jakby obok i poza jej kontrolą. Tak się po prostu dzieje. Każda, choćby nie wiem jak dobitnie zaklinała, że jest inaczej, mając do wyboru czas spędzony z koleżankami albo czas spędzony ze swoim facetem, najczęściej wybiera to drugie. I bez wahania potrafi zrezygnować z własnych przyjemności dla "wyższego", wspólnego dobra. U facetów ten mechanizm zazwyczaj nie funkcjonuje, albo jest spaczony/ograniczony/warunkowy.
Ale cóż, tak już funkcjonuje ten świat. Albo urwałam się z choinki.

bez związku?: Hey - Klus Mitroh
2009-07-21 22:15:05 skomentuj (4)


Excuse me the fuck!

Bym się nie odezwała. Serio. Bym sobie tu siedziała po cichu zachwycając się wakacjami, z których wczoraj wróciliśMy, a o których, skoro już wspomniałam, to może będzie zaś zaraz. Bym siedziała dziób w ciup trzymając, ale wkurwiłażem się właśnie przed chwilą. Ten pasek, skrót, czy jak go tam zwał, co nim blog.peel wielkodusznie i progresogennie (love tworzyć nowe słowa) społecznośś blogową obłaskawił, może nawet i przydatny, ma taką funkcjonalność jak „podobny blog”. No i wzięłam ze swojego blogaska kliknęłam. Raz – dostałam miniwylewu. Drugi – dostałam maxiwylewu. Z przerażenia zamknęłam przeglądarkę. Nawet nie chcę wiedzieć na czyjego bloga trafiłam, ale podobieństwo między nami jest prawdopodobnie takie, że żadne z nas nie przekazało 1 % podatku na Zielonoświątkowców. No halo? Czy to już jest pogwałcenie dobrego imienia albo kwalifikuje się pod jakiś inny paragraf? Bo ja sobie nie życzę mieć żadnego podobnieństwa z rozhisteryzowanymi pseudoromantyczkami, zwłaszcza, jeśli zdania podwójnie złożonego z inwersją używają mniej biegle ode mnie, a moje ulubione przeczenie podwójne-wzmocnione jest tu wyjątkowo nieprzypadkowe. Bitumiczność mojej skóry można by opisać jakimś zgrabnym wzorem, najchętniej z zastosowaniem całki podwójnej, bowiem szorstkość ma źródła conajmniej dwa. Mam fantastyczne fotouczulenie, zaczynam się do niego przywiązywać, zastanawiam się też nad wyborem odpowiednich imion dla poszczególnych krostek. Jak już tak deklaruję co mam, to pochwalić mogę się również podwójnym przeziębieniem, bowiem przęziębiwszy się raz w poniedziałek, przeziębiłam się też raz drugi w czwartek. Jeśli można na tym zarobić pieniądze, to będę rozpowszechniać. Spiskuję też jak sparaliżować komunikację miejską w jednym z większych polskich miast, bo niezmienne funkcjonowanie wszechświata po tym, jak stałam sie osobą uczoną, świadczy najpewniej o jakiejś poważnej dysfunkcji czegoś. Czegokolwiek. Bardzo lubię obserwować korki tramwajowe, wspominałam już? Mam ochotę coś zbroić, w związku z powyższym szukam sponsora na nowe meble. Jeśli ktoś ma jakąś ścianę, lub ścian wiele do pomalowania, to ja niezmiennie chętna jestem do utaplania się w farbie. Wszystko w ramach rozrywek zastępczych, bo chyba bardzo nie chcę mieć już wakacji. Te najcudowniejsze miałam, a myśl o gównianej sytuacji na rynku pracy, zwłaszcza w mojej branży, sprawia, że bez zastanowienia sięgam po kolejnego papierosa. Nic to, nawet jeśli przyszłość jest wielką czarną dupą, udawanie, że mało mnie ona obchodzi idzie mi całkiem dobrze.

Znaleźliśmy dzikie plaże. Takie, na których w promieniu kilometrów nie ma żywej duszy. I wiem, i zachwyca mnie to ogromnie, że stan zakochania wcale nie jest constans. Czasem aż sama sobie zazdroszczę, że mam tak fantastycznego Faceta :)


w związku z: Flunk - See You
2009-07-13 23:23:19 skomentuj (5)


hopla!

Praca - 6
Obrona - 5
Dyplom - 5

Mam mgr inż. przed nazwiskiem, mogę z czystym sumieniem iść na bezrobocie :) w pierwszej kolejności jednak, pójdę się urżnąć jak zwierzę :)
Wasze zdrowie!


love Pooh :*

w związku z: Rob Thomas - Little Wonders



2009-06-23 17:28:29 skomentuj (4)


po brodzie mu płynęła łza czterdziestoprocentowa...

Właściwie można zacząć świętować. i otwierać szampany. apdejt będzie we wtorek. jeszcze trzy kroki przede mną.






I mam najcudowniejszego Faceta na świecie :) mam więcej szczęścia niż rozumu. nic nowego :)


bez związku: Pod Budą - Bracka
2009-06-19 00:34:04 skomentuj (3)